15-05-2020


Into The Abyss Festival 2020: Znamy kolejnych wykonawców

Do składu przyszłorocznego Into The Abyss Festival dołączają Dead Congregation, Dopelord, Deszcz oraz H.EXE! Lineup nadchodzącej edycji powiększa się o cztery wyjątkowe formacje!

Dorobek Grecji w ekstremalnej muzyce jest wielki. W działce death metalowej dokłada się do niego, pochodzący z Aten, Dead Congregation. Wielki żal zapanował ostatnio wśród metalowej braci, kiedy odwołali swoje ostatnie występy w Polsce u boku Destroyer 666. Nadchodzi zatem nowa okazja, żeby zobaczyć w akcji ten doskonały band. Kolejnym zespołem jaki wystąpi w maju jest lubelski Dopelord, który podbija już nie tylko polskie sceny klubowe, ale także europejskie. Jeśli ktoś kocha Black Sabbath i całą rzeszę zespołów, które za nimi podążyli, to nie może opuścić występu Dopelord w czasie piątej edycji Into the Abyss Fest. Kolejnymi zespołami, które uzupełnią stawkę będą neocrustowy Deszcz i H.EXE, które wystąpi na zakończenie festiwalu z mrocznym, elektronicznym setem.

Into The Abyss Festival 2020 odbędzie się 15 i 16 maja 2020 roku we wrocławskim klubie „Zaklęte Rewiry”.

Dwudniowe karnety na festiwal dostępne są na: https://sklep.knockoutprod.net (druki kolekcjonerskie)

VENOM (Wielka Brytania) speed metal, thrash, black metal:

Bez nich nie byłoby Hellhammer i Celtic Frost, co Tom G. Warrior wielokrotnie podkreślał. Inspirowały się ich twórczością legiony muzyków sceny ekstremalnej z każdego zakątka glonu, a zwłaszcza ci ze Skandynawii, Ameryki Północnej i Brazylii. Tak, świat bezlitosnego łomotu i wielbienia rogatego ma u Venom kolosalnie wielki dług wdzięczności.

Newcastle. W tym miasteczku wielkości mniej więcej naszych Kielc powstał w 1979 roku trzyosobowy potwór, który połączył motorykę, nomen omen, Motörhead, bezczelność punka, owinął całość w szatańską otoczkę i solidnie przyprawił szaleństwem, zwłaszcza Cronosa, który obok Mantasa i Abaddona, stanowił klasyczny skład Venom. To właśnie ta trójka odpowiada za pomnikowe dla death i black metalu albumy "Welcome To Hell", "Black Metal", "At War With Satan" z niesamowitą suitą tytułową, czy "Possessed".

Składu klasycznego już nie ma, panowie w pewnym momencie przestali się rozumieć i od dawna dogadać się nie mogą. Nazwa Venom została przy Cronosie, któremu od 2009 roku towarzyszą Rage (gitara) i Dante (perkusja). W tej konfiguracji powstało parę bardzo udanych płyt, by wspomnieć, chociażby "From The Very Depths". Na koncertach oczywiście nie brakuje kawałków z legendarnych płyt, a Cronos wciąż jest równie szalony, jak kiedyś.

http://www.venomslegions.com/
https://www.facebook.com/officialvenomband/
https://www.youtube.com/watch?v=4e0VvHZMaTs

DEAD CONGREGATION (Grecja) death metal:

Wrocław kocha Dead Congregation, a Dead Congregation kocha grać we Wrocławiu. Dowód? Wystąpili na pierwszej edycji naszego festiwalu, wystąpią na piątej - jubileuszowej. Te wzajemne uczucia nie są bezpodstawne. Grecy zawsze wypadają kapitalnie. Wyjątkowo mroczny klimat na scenie, świetne brzmienie, bezkompromisowe wykonanie utworów – to trzy podstawowe składowe kapeli z Aten. A nasi festiwalowicze doceniają to w 100%.

Kapeli od 2004 roku niezmiennie przewodzi genialnie growlujący A.V., czyli Anastasis Valtsanis. Od początku liderowi towarzyszą bębniarz V. V. (Vagelis Voyiantzis) oraz drugi gitarzysta T. K. (alias Psychaos). W 2012 roku basistą Dead Congregation został G.S. (George Skullkos). W takiej konfiguracji Greccy mistrzowie gęstego jak smoła, zgruzowanego death metalu popełnili pełnowymiarowe arcydzieło w postaci albumu "Promulgation Of The Fall" oraz kapitalną EP-kę "Sombre Doom". Nie spieszą się z wydawaniem, słusznie przyjmując założenie, że ilość może przejść w bylejakość, a cierpliwi nierzadko zbierają lepsze żniwa. W chwili obecnej pracują nad nowym albumem.

https://www.facebook.com/deadcongregation/
https://www.youtube.com/watch?v=oqZTt8FECVM

DOPELORD (Polska) stoner, doom metal:

Jak zagrają riff, to buty mogą spaść. A jak wymyślą melodię, nie będzie chciała prędko wyjść z głowy. O ile w ogóle. Uprzejmie ostrzegamy o możliwości wystąpienia takiego uzależnienia po kontakcie z muzyką powstałej niemal dekadę temu w Lublinie załogi Dopelord. Jeśli można w przypadku Polski mówić o czymś takim, jak scena stonerowo-doomowa, ta formacja jest bez cienia wątpliwości na szczycie tejże.

Przez prawie 10 lat na scenie Dopelord dorobił się trzech pełnowymiarowych albumów i dwóch splitów. Niemal kultowy status ma dwójka, zatytułowana "Black Arts, Riff Worship & Weed Cult". Nie tylko w Polsce. Trzeba bowiem mieć świadomość, że Dopelord to marka ceniona także poza granicami ojczyzny i niejednokrotnie widziana na zagranicznych scenach. Zostali zaproszeni m.in. do supportowania Saint Vitus w czasie ich trasy przez całą Europę.

Kapela dokonuje z każdym wydawnictwem delikatnego liftingu swojego stylu, jednak nigdy nie zapominając o wspaniałych melodiach. Dopelord to czterech kolesi o niesamowitej charyzmie, dlatego po ich występie zawsze warto oczekiwać wszystkiego najlepszego.

https://www.facebook.com/Dopelord666/
https://www.youtube.com/watch?v=ShwLwuAxXqk

REBAELLIUN (Brazylia) death metal:

Nie ma nadziei dla świata, jeśli wierzyć temu, o czym growlują mistrzowie brutalnego death metalu z kraju wspaniałych piłkarzy, Copacabany, Jezusa z Rio i bardzo wielu znakomitych ekstremalnych zespołów, z Sepulturą, Sarcofago, Vulcano, Chakalem i Mutilatorem na czele. Powstały w 1998 roku w Pôrto Alegre Rebaelliun poza apokaliptyczną wizją świata (nie bez kozery jeden z ich albumów nosi tytuł “Annihilation”), wypluwa z siebie jednoznacznie antyreligijny przekaz z taką głębią nienawiści, że utonąłby w niej cały Watykan.

Historia Rebaelliun naznaczona jest paroma przerwami, licznymi zmianami składu oraz tragicznym wydarzeniem, jakim była śmierć oryginalnego gitarzysty Fabiano Penny Correi w 2018, kiedy kapela świętowała 20-lecie powstania. Tragedia nie powstrzymała pałkera Sandro Moreiry w kontynuowaniu działalności zespołu. Tylko on z obecnego wcielenia Rebaelliun pamięta wizytę grupy w Polsce w 2000 roku, kiedy dała kapitalny koncert w Poznaniu, towarzysząc Vaderowi i Vital Remains.

Rebaelliun to death metal bezlitosny i znakomity technicznie. Jeśli ktoś ceni Krisiun, Deicide, Angelcorpse, czy Morbid Angel podczas koncertu Brazylijczyków będzie przeżywać wspaniałe chwile. I jest całkiem prawdopodobne, że usłyszy kapitalny cover "Day Of Suffering" autorstwa wspomnianej kapeli pana Azagthotha.

https://www.facebook.com/Rebaelliun/
https://www.youtube.com/watch?v=tANcZlOS6hA

GRUZJA (Polska) black metal:

W 2018 roku pojawił się na rodzimej ekstremalnej scenie twór tyleż odrażający, co frapujący tajemniczością plus brudem brzmienia oraz bezkompromisowością. I z pewnością niekojarzący się z pięknymi krajobrazami kraju ze stolicą z Tbilisi.

Gruzja dość szybko dołączyła do cenionej wytwórni Godz Ov War, a Greg wydał w niewielkim odstępie czasu debiutancką “I iść dalej” oraz dwójkę o przewrotnym tytule “Jeszcze nie mamy na was pomysłu”, bo muzycy pomysł mają na siebie coraz ciekawszy. Czytaj, coraz bardziej pokręcony i nieoczywisty, jeszcze mocniej trzymający odbiorcę w stanie zainteresowania. Aczkolwiek to wciąż wykonawca o oddziaływaniu zero-jedynkowym. Albo się go łyka, albo się nim rzyga.

Od jakiegoś czasu wiadomo, że za Gruzją stoi nie byle kto, bo muzycy związani z Mentorem, Furią, Thaw, Biesami, Massemord, czy Lichem. Wciąż śpiewają po polsku i na pewno nie są to teksty, które można opisać jako typowe dla metalowej ekstremy. Chcecie próbkę? Proszę bardzo: “Chuj do dupy i w świat jedzie nasz mały polski Fiat”. Gdy będziecie słuchać na dwójce utworu "Jeszcze nie mamy na was pomysłu III", po jego wybrzmieniu i kilkunastosekundowej przerwie, dostaniecie w prezencie cover "Strzeż się tych miejsc" legendarnego Klausa Mitffocha, pochodzącego z Wrocławia, gdzie odbywa się Into The Abyss. Przypadek?!

https://www.youtube.com/watch?v=aQuCh3yr3kU

FUOCO FATUO (Włochy) doom metal, death metal:

Deklarują, że eksplorują najbardziej mroczne i opustoszałe przestrzenie, a to, co tworzą, jest niczym piekielnie skondensowana magma, która nie pozostawia niczego na swej drodze poza totalnym zniszczeniem. Panowie z Fuoco Fatuo produkują swoją deathowo-doomową magmę od 2011 roku, a zaczęli u siebie w Lombardii, w miasteczku Varese. Jeśli interesuje was Serie A, właśnie z tej miejscowości pochodzi Gennaro Gattuso, jedna z legend AC Milan.

Muzyka Fuoco Fatuo to funeral doom z elementami death metalu. Potwornie ciężki, na modłę Winter albo Esoteric, tylko że zapakowany w egipskie ciemności podniesione do 666 potęgi. Obcowanie z twórczością Włochów jest jak bardzo powolne spadanie w otchłań albo requiem dla świata, który właśnie się skończył. Zero promyczków nadziei, tonizujących fragmentów, skrzypiec, fletów itp. Andrea Collaro (gitara basowa), Giovanni Piazza (gitara), Milo Angeloni (wokal, gitara) i grający z nimi od 2016 roku Davide Bacchetta (perkusja) miażdżą riffami, growlami i sekcją rytmiczną w zwykle kilkunastominutowych sekwencjach. A ich miażdżenie od 2014 roku wypuszcza w świat Profound Lore Records. Sprawdźcie, nie pożałujecie.

https://www.facebook.com/FUOCO666FATUO/
https://www.youtube.com/watch?v=SNDU3x6ArbI

DESZCZ (Polska) neocrust, dark hc/metal:

Były takie piękne czasy kiedy Venom grywał koncerty z Black Flag. Znamy wielu, którzy na kolanach udaliby się na taki gig. Black Flag już nie ma, ale są inni, którzy podążyli ich śladem. Takim zespołem jest Deszcz.

Strugami szybkich jak strzała i naładowanych wybuchową energią kawałków zaleją festiwalową publikę trzej panowie z tej poznańskiej załogi. Inne cechy charakterystyczne muzyki formacji poza energią i szybkimi tempami są gitarowe melodie oraz wściekłe wokale Kuby (także gitara) i Wojtka (także gitara basowa). Perkusyjne galopady zapewnia Michał.

Deszcz istnieje od 2013 roku. Jak piszą sami muzycy, to, co tworzą, jest wypadkową neocrustu i metalu o niemałym stopniu depresyjności oraz wkurwienia. Emocji i intensywności w tej muzyce na pewno nie brakuje. Bez obaw, zdarzają się chwile lekkiego wyciszenia (np. w "Black Eyes" z wydanego w 2018 roku albumu "III").

https://www.facebook.com/deszczpunx/
https://www.youtube.com/watch?v=YoxdbpSmb9A

H.EXE. (Polska) dark electro:

Daleko na festiwalową scenę nie będą mieli Odo (wokal), Luké (gitary), Ostry (gitary), Einar (gitara basowa, produkcja, menedżer) i Vader (perkusja) tworzący zespół H.EXE, bo pochodzi on z Wrocławia.

Electro blackened music – takie określenie można znaleźć na to, co tworzy ta ekipa. Przykuwa uwagę, prawda? Jeszcze ciekawiej robi się, gdy podamy ich inspiracje, z jednej strony King Diamonda, a z drugiej Die Antwoord, Samael, Darkthrone czy też Depeche Mode, Dead Can Dance i Covenant. A pisząc wprost, granie H.exe. to rytmiczna, mroczna elektronika, charczący, niepokojący wokal i mocniejsze akcenty gitarowe. Bywa także bardzo tanecznie. Rok temu festiwal zamykał Nightrun87. W 2020 roku zrobi to Czarownica.

H.exe. ma na koncie kilka albumów i singli oraz koncerty w roli supportów zawodników wagi ciężkiej sceny elektronicznej, jak PERTURBATOR, Suicide Commando, Hocico, czy Combichrist. Muzycy są też aktywnie działającymi promotorami.

https://www.facebook.com/HEXEpl
https://www.youtube.com/watch?v=VrY0HCiI4Gs


Zagrają:
VENOM (Wielka Brytania) speed metal, thrash, black metal
+
Dead Congregation (Grecja) death metal
Dopelord (Polska) stoner, doom metal
Rebaelliun (Brazylia) death metal
Gruzja (Polska) black metal
Fuoco Fatuo (Włochy) funeral doom, death metal
Deszcz (Polska) neocrust, dark hc/metal
H.EXE. (Polska) dark electro

Kiedy: 15 (piątek) i 16 (sobota) maja 2020
Gdzie: Wrocław @ Zaklęte Rewiry, ul. Krakowska 100
Bilety: 249 zł – karnet dwudniowy
Organizatorzy: Into The Abyss Festival & Knock Out Productions


Zapraszają:
Knock Out Productions
http://www.knockoutprod.net
https://www.facebook.com/productions.knock.out
https://www.instagram.com/knockoutprod

Into The Abyss Festival
http://www.intotheabyss.pl/en/home/
https://www.facebook.com/intotheabyssfest/
https://www.instagram.com/intotheabyssfest/