KONCERTYPOLECANEWYDARZENIA

Śpieszymy, aby przypomnieć Wam o kolejnej super propozycji na listopadowy wieczór! Były już mocniejsze brzmienia, coś lekkiego do pobujania… A co powiecie na alternatywnego artystę prosto z Kanady? Ekkstacy czerpie z wielu gatunków, a wśród artystów przewijających się jako jego inspiracje pojawiają się takie nazwy jak The Cure, The Drums czy znany bardziej młodszej publiczności XXXTentacion.

Młodsi mogą kojarzyć go z viralowego swojego czasu hitu na TikToku i walk this earth all by myself, dzięki czemu jego popularność znacząco wzrosła. Ale artysta ma do zaprezentowania jeszcze więcej! Poniżej prezentujemy Wam kilka naszych ulubionych kawałków, które (miejmy nadzieję!) zachęcą Was do przynajmniej sprawdzenia jego muzyki.

1. Chciałabym powiedzieć, że ta piosenka jest jedną z najbardziej osobistych dla mnie. Często wracam do niej w trudnych momentach i zatapiam się w melancholii. Nieco jednostajny bit gitary w tle sprawia, że wszystko kręci się dookoła jak w pozytywce,

When it gets dark
Everyone disappears

 

 

2. Jedna z mocniejszych propozycji – nieco bardziej mrocznych i tajemniczych. Nieco niepokojąca, bardzo buntownicza. Udowadniająca, że w tym chłopaku jest wiele sprzeczności i nic tak naprawdę nie jest oczywiste.

My heart’s so sore (so sore, so sore)
Don’t wanna see the world, don’t wanna explore

3. Trochę romantyczniejsza  i delikatniejsza odsłona Kanadyjczyka. Niesamowite jest to, jak wiele twarzy może posiadać muzyka wypływająca od jednej osoby.

When I can’t breathe
I think you’ll be the death of me

4.  Doskonale pamiętam, gdy usłyszałam ten kawałek na żywo. Artysta wystąpił kilka lat temu w nieistniejącym już warszawskim Pogłosie. Pojawiła się tam dosłownie garstka osób, ale atmosfera jaka się wytworzyła, była nie do zastąpienia. Twój ulubiony artysta zdzierający gardło i dosłownie podający wszystkie emocje jak na tacy stojąc wśród fanów  – do tej pory mam dreszcze na całym ciele na samo wspomnienie tego wieczoru. Mam nadzieję, że tym razem Uncomparable też pojawi się na setliście!

The pains unbearable
You’re irreplaceable
I′ll never love you like I said, I’ll end up on my own

5. Na koniec coś nowszego.  To trochę żywsza propozycja od ostatnich, jednak wciąż w duchu artysty.  Pesymistyczny wydźwięk utworów to cecha szczególna jego twórczości, ale nie boję się przyznać, że szczerość jaka przez niego przemawia, jest ujmująca.

I’m stuck on what you said
Can’t forget what you did
You missed me, you shouldn’t

 

Przypominamy:

Już 24 listopada będziecie mieli okazję usłyszeć Ekkstacy’ego w warszawskich Hybrydach. Bilety są wciąż dostępne, ale radzimy się spieszyć z zakupem, bo przegapicie naprawdę ciekawe wydarzenie! Jak myślicie, czy któreś z wyżej wymienionych kawałków pojawią się na setliście?